1. Tak jak przy śniadaniu - staraj się nadmiernie nie pochylać nad stołem czy kuchenką, aby przygotować obiadowe danie. Zamiast na siłę wykonywać czynności obciążające kręgosłup, podziel je na krótsze etapy.
2. Zjedz posiłek siedząc w wygodnej pozycji. Unikaj zbyt miękkich lub nadmiernie twardych krzeseł, foteli czy kanap. Jeżeli cierpisz na dyskopatię odcinka L-S (lędźwiowo-krzyżowego), zastanów się, czy nie byłoby wskazane podparcie krzyżowej części kręgosłupa małą poduszką.
3. Jeżeli podczas zmywania po posiłku odczuwasz silniejszy ból - wykonuj tę czynność z przerwami, w kilku etapach. A najlepiej zainwestuj w zmywarkę, która pozwoli Ci zaoszczędzić czas i ograniczy sytuacje groźne dla zdrowia. Pamiętaj, że nawet lekki przechył do przodu (charakterystyczny dla sylwetki osoby zmywającej naczynia) drastycznie zwiększa ciśnienie oddziałujące na dyski (siła odśrodkowa).
4. W dzieciństwie pewnie wielokrotnie słyszałeś stanowczą uwagę rodziców: "Nie garb się przy stole!". Teraz także nie możesz o niej zapominać. Naturalna, ale wyprostowana sylwetka to najlepsza metoda ograniczania dolegliwości związanych z dyskopatią.
5. Umiarem powinieneś się też wykazać podczas spożywania co smakowitszych kąsków na kolację. Pamiętaj, że kilka kilogramów więcej - szczególnie u panów, którym z niezrozumiałych przyczyn nadmiar kalorii gromadzi się w pasie brzusznym - bardzo mocno obciąża kręgosłup i zwiększa doznanie bólu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka z chorobą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka z chorobą. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 lutego 2008
piątek, 23 listopada 2007
Dyskopatia: porady na cały dzień
Jeżeli chorujesz na dyskopatię, zapomnij o zrywaniu się z łóżka wraz z pierwszym dzwonkiem budzika. Gdy wykonujesz gwałtowne ruchy, przemieszczają się również fragmenty uszkodzonego dysku. Mogą wówczas ucisnąć korzenie nerwowe lub okolice rdzenia kręgowego, co unieruchomi Cię na wiele godzin, dni, a nawet tygodni.
Jak zatem walczyć z chorobą? Najskuteczniejsza jest - a jakże! - profilaktyka i wzmożona ostrożność. Przez kolejne dni będziesz mógł się zapoznać z 12-częściowym poradnikiem na temat wykonywania codziennych czynności, w czasie których często dochodzi do ataku bólu. Prezentowane w nim informacje wydawać się mogą dość oczywiste. Ale rzeczywiście będą takie dopiero wówczas, gdy każdego dnia pamiętać będziesz o ich przestrzeganiu. A to z początku wcale nie jest łatwe.
Jak zatem walczyć z chorobą? Najskuteczniejsza jest - a jakże! - profilaktyka i wzmożona ostrożność. Przez kolejne dni będziesz mógł się zapoznać z 12-częściowym poradnikiem na temat wykonywania codziennych czynności, w czasie których często dochodzi do ataku bólu. Prezentowane w nim informacje wydawać się mogą dość oczywiste. Ale rzeczywiście będą takie dopiero wówczas, gdy każdego dnia pamiętać będziesz o ich przestrzeganiu. A to z początku wcale nie jest łatwe.
Etykiety:
ból,
choroba,
dysk,
dyskopatia,
poradnik,
profilaktyka,
rdzeń kręgowy,
uszkodzony kręgosłup,
walka z chorobą
poniedziałek, 19 listopada 2007
Leczenie dyskopatii: dlaczego warto być cierpliwym?
Jesteście na blogu poświęconym dyskopatii. Strona, którą właśnie odwiedziliście ma charakter nieoficjalnej platformy kontaktu. Mam nadzieję, że docelowo stanowić będzie miejsce wymiany poglądów na temat choroby: jej objawów, diagnozowania i metod leczenia.
Wypowiedzi oraz zbiór porad zamieszczonych w poszczególnych postach stworzą internauci. Zaprezentuję w nich prywatne opinie osób dotkniętych chorobą. Z czasem chciałbym udostępnić ten blog fachowcom, lekarzom i terapeutom, którzy fachowo ocenią rzetelność przedstawionych informacji, dodając do nich swój komentarz.
Dołożę wszelkich starań, by publikowane tu informacje były wiarygodne. Postaram się prezentować Wam najnowsze artykuły oraz wypowiedzi na temat dyskopatii i metod leczenia choroby. Pamiętajcie jednak, że przedstawione tu wiadomości mają charakter poglądowy - każdy z Was na własną odpowiedzialność może korzystać z zamieszczonych na blogu porad i wskazówek.
Zachęcam Was do przesyłania swoich opinii na temat wypróbowanych sposobów walki z chorobą - być może właśnie w ten sposób wspólnie zdołamy pomóc kolejnym osobom poszukującym pomocy i informacji.
Od wielu lat wędruję od strony do strony, poszukując informacji na temat choroby. Zbieram strzępy wiadomości zamieszczone w licznych serwisach, śledzę fora internetowe i prasę. Wiem, jak trudno znaleźć miejsce w sieci, w którym można dowiedzieć się więcej na temat dyskopatii, podyskutować z tymi, którzy zmagają się z nią nieco dłużej lub zdołali ją pokonać. I wiem, że takie miejsce często jest bardziej potrzebne od kolejnej kapsułki Tramalu.
Osoba świeżo dotknięta dyskopatią rozpaczliwie szuka kontaktu z innymi chorymi. Często jest jej łatwiej pogodzić się z bólem niż wygrać z depresją, strachem i poczuciem osamotnienia. Szczególnie wtedy, gdy lekarze bezradnie rozkładają ręce, każąc cierpliwie czekać, znosić ból i szukać nadziei w postępie technologicznym.
Jak już wiecie - od wielu lat choruję na dyskopatię. Ale żyję, pracuję i aktywnie odpoczywam, choć od 2001 roku nie zaznałem ani dnia bez bólu. Wiem, że każdemu choremu pomaga inna metoda leczenia i rehabilitacji. Gdy przed sześcioma laty usłyszałem, że najdalej za rok będę już jeździć na wózku - postanowiłem walczyć tak długo jak to możliwe. Do dziś chodzę o własnych siłach i nic nie wskazuje na to, by w tej materii miało się coś zmienić. Potraktujcie to jako dobrą zapowiedź sukcesu, który sami odniesiecie w walce z chorobą.
Zapraszam Was do lektury i życzę wytrwałości oraz... optymizmu.
Uwierzcie - z dyskopatią naprawdę da się żyć. Tylko od Was zależy, czy będzie to życie wypełnione żalem i strachem, czy pogodnym oczekiwaniem na lepsze jutro. Zdecydowaną większość z Was można wyleczyć poprzez terapię, zabieg operacyjny czy rehabilitację. Pozostali po prostu muszą się nauczyć czekać. A że warto, świadczy choćby fakt, że w Polsce w ostatnich latach wprowadzono aż trzy nowe metody leczenia dyskopatii. Kolejna może pomóc Wam... i mnie. Może więc zaczekamy razem?
Wypowiedzi oraz zbiór porad zamieszczonych w poszczególnych postach stworzą internauci. Zaprezentuję w nich prywatne opinie osób dotkniętych chorobą. Z czasem chciałbym udostępnić ten blog fachowcom, lekarzom i terapeutom, którzy fachowo ocenią rzetelność przedstawionych informacji, dodając do nich swój komentarz.
Dołożę wszelkich starań, by publikowane tu informacje były wiarygodne. Postaram się prezentować Wam najnowsze artykuły oraz wypowiedzi na temat dyskopatii i metod leczenia choroby. Pamiętajcie jednak, że przedstawione tu wiadomości mają charakter poglądowy - każdy z Was na własną odpowiedzialność może korzystać z zamieszczonych na blogu porad i wskazówek.
Zachęcam Was do przesyłania swoich opinii na temat wypróbowanych sposobów walki z chorobą - być może właśnie w ten sposób wspólnie zdołamy pomóc kolejnym osobom poszukującym pomocy i informacji.
Od wielu lat wędruję od strony do strony, poszukując informacji na temat choroby. Zbieram strzępy wiadomości zamieszczone w licznych serwisach, śledzę fora internetowe i prasę. Wiem, jak trudno znaleźć miejsce w sieci, w którym można dowiedzieć się więcej na temat dyskopatii, podyskutować z tymi, którzy zmagają się z nią nieco dłużej lub zdołali ją pokonać. I wiem, że takie miejsce często jest bardziej potrzebne od kolejnej kapsułki Tramalu.
Osoba świeżo dotknięta dyskopatią rozpaczliwie szuka kontaktu z innymi chorymi. Często jest jej łatwiej pogodzić się z bólem niż wygrać z depresją, strachem i poczuciem osamotnienia. Szczególnie wtedy, gdy lekarze bezradnie rozkładają ręce, każąc cierpliwie czekać, znosić ból i szukać nadziei w postępie technologicznym.
Jak już wiecie - od wielu lat choruję na dyskopatię. Ale żyję, pracuję i aktywnie odpoczywam, choć od 2001 roku nie zaznałem ani dnia bez bólu. Wiem, że każdemu choremu pomaga inna metoda leczenia i rehabilitacji. Gdy przed sześcioma laty usłyszałem, że najdalej za rok będę już jeździć na wózku - postanowiłem walczyć tak długo jak to możliwe. Do dziś chodzę o własnych siłach i nic nie wskazuje na to, by w tej materii miało się coś zmienić. Potraktujcie to jako dobrą zapowiedź sukcesu, który sami odniesiecie w walce z chorobą.
Zapraszam Was do lektury i życzę wytrwałości oraz... optymizmu.
Uwierzcie - z dyskopatią naprawdę da się żyć. Tylko od Was zależy, czy będzie to życie wypełnione żalem i strachem, czy pogodnym oczekiwaniem na lepsze jutro. Zdecydowaną większość z Was można wyleczyć poprzez terapię, zabieg operacyjny czy rehabilitację. Pozostali po prostu muszą się nauczyć czekać. A że warto, świadczy choćby fakt, że w Polsce w ostatnich latach wprowadzono aż trzy nowe metody leczenia dyskopatii. Kolejna może pomóc Wam... i mnie. Może więc zaczekamy razem?
Etykiety:
ból,
choroba,
depresja,
diagnoza,
dyskopatia,
lekarze,
metody leczenia,
objawy,
operacja,
porady,
strach,
terapeuci,
terapia,
Tramal,
walka z chorobą
Subskrybuj:
Posty (Atom)