Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kręgosłup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kręgosłup. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2008

Odpoczynek - łagodnie (cz. 9 z 12)

1. Daj kręgosłupowi odpocząć. Połóż się wygodnie na wznak (na równej, płaskiej, ale niezbyt twardej powierzchni) i rozluźnij mięśnie.

2. Gdy siadasz w fotelu lub na kanapie, rób to powoli i spokojnie. Pamiętaj, by kolana nie znajdowały się powyżej linii bioder.

3. Czytając książkę lub oglądając telewizję - przyjmij wygodną pozycję. Nie siedź zgięty w przód lub na boki, nie zakładaj nogi na nogę, oprzyj się o coś.

4. Opieraj głowę o wezgłowie fotela, podpieraj krzyż niewielką poduszką. Przekonasz się, że ból będzie mniejszy.

wtorek, 5 lutego 2008

Obiad i kolacja - z umiarem (cz. 8 z 12)

1. Tak jak przy śniadaniu - staraj się nadmiernie nie pochylać nad stołem czy kuchenką, aby przygotować obiadowe danie. Zamiast na siłę wykonywać czynności obciążające kręgosłup, podziel je na krótsze etapy.

2. Zjedz posiłek siedząc w wygodnej pozycji. Unikaj zbyt miękkich lub nadmiernie twardych krzeseł, foteli czy kanap. Jeżeli cierpisz na dyskopatię odcinka L-S (lędźwiowo-krzyżowego), zastanów się, czy nie byłoby wskazane podparcie krzyżowej części kręgosłupa małą poduszką.

3. Jeżeli podczas zmywania po posiłku odczuwasz silniejszy ból - wykonuj tę czynność z przerwami, w kilku etapach. A najlepiej zainwestuj w zmywarkę, która pozwoli Ci zaoszczędzić czas i ograniczy sytuacje groźne dla zdrowia. Pamiętaj, że nawet lekki przechył do przodu (charakterystyczny dla sylwetki osoby zmywającej naczynia) drastycznie zwiększa ciśnienie oddziałujące na dyski (siła odśrodkowa).

4. W dzieciństwie pewnie wielokrotnie słyszałeś stanowczą uwagę rodziców: "Nie garb się przy stole!". Teraz także nie możesz o niej zapominać. Naturalna, ale wyprostowana sylwetka to najlepsza metoda ograniczania dolegliwości związanych z dyskopatią.

5. Umiarem powinieneś się też wykazać podczas spożywania co smakowitszych kąsków na kolację. Pamiętaj, że kilka kilogramów więcej - szczególnie u panów, którym z niezrozumiałych przyczyn nadmiar kalorii gromadzi się w pasie brzusznym - bardzo mocno obciąża kręgosłup i zwiększa doznanie bólu.

czwartek, 29 listopada 2007

Powrót do domu - nie szarżuj! (cz. 7 z 12)

1. Nie kończ pracy w pośpiechu. Jeśli masz coś do zrobienia, dokończ to spokojnie, zostając w pracy kilka minut dłużej. A jeżeli spieszysz się na autobus lub zamierzasz zabrać się gdzieś ze znajomymi - wcześniej przygotuj się do wyjścia. Pośpiech jest złym doradcą w każdej życiowej sytuacji, a Ty musisz unikać go bardziej niż inni.

2. Wychodząc z pracy i idąc do domu, pamiętaj o spokojnym rytmie marszu. Uczucie siły i sprężystości ciała może być złudne - pamiętaj, że spędzając za biurkiem osiem lub więcej godzin, nieźle dałaś/dałeś w kość swojemu kręgosłupowi.

3. Idąc pieszo - ostrożnie stawiaj kroki. Nie musisz się spieszyć, masz czas na wyciszenie, przemyślenie planu dnia czy jutrzejszych obowiązków. A jeśli codziennie w pośpiechu biegniesz, by odebrać dzieci z przedszkola, pomyśl o znalezieniu pomocy. Dzieci zrozumieją, że źle się czujesz, zaakceptują fakt, że czasem chorujesz. Ale to im nie zapewni komfortu obcowania z Tobą, gdy po raz kolejny z powodu sprintu na trasie praca-przedszkole spędzisz kilka dni w bezruchu, twórczo leżąc na łóżku.

4. Jadąc do domu autobusem bądź tramwajem - usiądź lub oprzyj się o coś. Staraj się unikać gwałtownych ruchów. Weź pod uwagę, że te środki lokomocji rzadko bywają stabilne, a komfort podróżowania zbliżony jest niekiedy do jazdy na byku podczas rodeo. Musisz dbać o to, by szarpnięcia, gwałtowne hamowanie i napór współpasażerów nie nadszarpnęły kondycji Twojego kręgosłupa. Czasem lepiej znieść ciężki wzrok przyglądającej Ci się z dezaprobatą matrony, której nie ustąpiłaś miejsca, niż dojechać tylko do następnego przystanku, skąd zgarnie Cię już pogotowie lub ktoś z rodziny.

5. Nie noś na jednym ramieniu plecaka, torby z notebookiem czy torebki z pełnym wyposażeniem gabinetu kosmetycznego. To nie tylko psuje Twoją postawę, deformuje starannie ułożone ubranie, ale i może stanowić przyczynę gwałtownego zwiększenia dolegliwości bólowych. Popołudniowe zakupy także noś w dwóch rękach, równomiernie rozkładając ciężar w płóciennych (a jakże!) ekologicznych torbach.

wtorek, 27 listopada 2007

Wyjście do pracy - spokojnie! (cz. 5 z 12)

1. Zakładając kurtkę i buty, unikaj pośpiechu. Jeżeli masz dyskopatię w odcinku piersiowym - szybkie ruchy rąk mogą spowodować atak bólu (a często i problemy z oddychaniem). Nie pochylaj się, by zawiązać lub zapiąć buty - koniecznie przykucnij i zrób to bardzo ostrożnie. Nie próbuj też wiązać butów stojąc na jednej nodze, ryzyko ataku jest wtedy dużo większe.

2. Nie spiesz się. Sprawdź, czy możesz swobodnie chodzić. Pozwól kręgosłupowi przystosować się do zmiany pozycji i obciążenia. Jeżeli kupiłeś nowe buty, spróbuj najpierw kilka razy przespacerować się w nich po mieszkaniu zanim założysz je do pracy. Zmiana obuwia również ma wpływ na kondycję naszego kręgosłupa - tak samo jak zmiana materaca czy łóżka.

3. Przez kilka minut idź krokiem spacerowym. Gdy mięśnie rozgrzeją się i nabiorą sprężystości - możesz łagodnie przyspieszyć. Jeżeli miałeś w zwyczaju szybko wypadać z domu, zmień przyzwyczajenia, bo czasem w połowie drogi do pracy możesz poczuć, że nie dasz rady zrobić już ani kroku więcej.

4. Pamiętaj, że w mieszkaniu stawiasz krótsze kroki - gdy wyjdziesz z domu, nie próbuj szybko tego zmieniać. Szybkie ruchy podczas marszu mogą wywołać atak bólu. A zatem - chodź jak najwięcej, ale z rozwagą i spokojnie.

poniedziałek, 26 listopada 2007

Śniadanie - z rozwagą! (cz. 4 z 12)

1. Nie pochylaj się nad zlewozmywakiem, by napełnić czajnik wodą. Postaraj się zachować wyprostowaną sylwetkę. Skłon i obciążanie kręgosłupa od samego rana są niewskazane dla osób cierpiących na dyskopatię.

2. W trakcie przygotowywania śniadania nie obciążaj kręgosłupa. Nie pochylaj się nad stołem, nie siadaj na taborecie czy innym siedzisku bez oparcia, nie sięgaj po naczynia bądź inne przedmioty usytuowane wysoko na półkach lub w szafkach przy samej podłodze. Jeśli poczujesz ucisk w kręgosłupie, połóż się na chwilę i odpocznij. Jest zbyt wcześnie, by walczyć z bólem, spróbuj go uniknąć.

3. Nie jedz śniadania siedząc zgarbiony na taborecie. Jeżeli nie możesz wygodnie podeprzeć kręgosłupa, zjedz je stojąc przy ścianie.

4. Jeżeli nie musisz, nie zmywaj rano po śniadaniu. Będziesz musiał wyraźnie się pochylić. Zaczekaj z tym do popołudnia. Jeśli masz zmywarkę, ostrożnie wkładaj do niej naczynia, pamiętając, aby wszystkie ruchy wykonywać powoli i w skupieniu.

niedziela, 25 listopada 2007

Garderoba - bez pośpiechu! (cz. 3 z 12)

1. Postaraj się nie pochylać głęboko podczas zakładania bielizny lub skarpet - zrób to na leżąco lub w innej pozycji, w której nie obciążysz schorowanego kręgosłupa. Nie wyczyniaj akrobacji, nie próbuj się ubierać stając na jednej nodze lub podskakując w pośpiechu. Każdy niekontrolowany ruch wzmaga prawdopodobieństwo wystąpienia ataku bólu.

2. Ostrożnie zakładaj spódnicę lub spodnie. Gwałtowne podniesienie nogi, na przykład by trafić w nogawkę, często kończy się atakiem!

3. Nie szarp się z koszulką, obcisłym swetrem lub bluzką. Zakładaj je powoli. Nagrodą za cierpliwość jest dzień bez bólu.

4. Jeżeli możesz, przygotuj ubranie dzień wcześniej. Poranne prasowanie koszuli mocno obciąża twój kręgosłup, bo mięśnie nie są jeszcze odpowiednio rozgrzane i elastyczne. Pamiętaj: poranne czynności powinieneś traktować z dużą rozwagą. Nie wykonuj ich w pośpiechu.

sobota, 24 listopada 2007

Poranna toaleta - ostrożnie! (cz. 2 z 12)

1. Idąc do łazienki, nie wykonuj gwałtownych ruchów. Twoje ciało nie odzyskało jeszcze pełnej sprężystości. Szybkie ruchy, głębokie skłony i niestrożne przechylanie się na boki mogą spowodować atak bólu.

2. Nie pochylaj się nad umywalką, jeżeli skłon często powoduje nasilenie odczucia bólu. Przykucnij przy niej lub powoli przyklęknij na jedno kolano. Pochylona w przód sylwetka to ogromne obciążenie dla kręgosłupa, nie warto forsować go w ten sposób od samego rana.

3. Jeśli możesz - weź prysznic, a nie kąpiel w wannie. Wylegiwanie się w wannie jest niebezpieczne dla Twojego kręgosłupa ze względu na nietypowy układ ciała. Samo wchodzenie do wanny tuż po przebudzeniu jest niebezpieczne, bo wymaga dużego obciążenia kręgosłupa i skrętu tułowia. Biorąc prysznic, przytrzymuj się delikatnie lub oprzyj rękoma o ścianę. Nie wykonuj gwałtownych ruchów rękoma (np. podczas mycia włosów).

4. Wycierając się po kąpieli, rób to powoli i bez pośpiechu. Gwałtowne ruchy mogą sprowokować atak bólu. Postaraj się mieć ręcznik pod ręką, żeby nie wychylać się po niego z kabiny prysznicowej. Pamiętaj o ostrożności i rozwadze - minuta dłużej w łazience może Ci pomóc swobodnie poruszać się przez cały dzień.

piątek, 23 listopada 2007

Pobudka - powoli! (cz. 1 z 12)

1. Nie zrywaj się z łóżka. Po przebudzeniu delikatnie poruszaj rękami i nogami - sprawdź, czy możesz to robić bez bólu. Uwaga na odruchowe poranne przeciąganie! W zaawansowanym stadium choroby bywa częstą przyczyną ataku i nawrotu dolegliwości bólowych.

2. Obróć się na bok. Powoli zsuń nogi na podłogę i usiądź, podpierając się rękoma. Jeśli masz zły dzień, szybko to poczujesz. Podnoszenie się wprost z pozycji leżącej do siedzącej stanowi duże obciążenie dla kręgosłupa. Mięśnie nie są jeszcze odpowiednio rozgrzane i nie dość sprawnie spełniają swoją rolę "asekuracyjną".

3. Posiedź chwilę. Rozprostuj kręgosłup, przechylając się lekko na boki i do przodu. Gdy nie czujesz bólu, wstań. Nie wykonuj gwałtownych, głębokich skłonów, obrotów czy przeprostów, taka gimnastyka nie jest już dla Ciebie. Poza tym nie rozgrzałeś jeszcze mięśni i możesz szybko wrócić na łóżko, nawet na wiele dni.

4. Zrób kilka kroków. Jeśli poczujesz ból, natychmiast się połóż. Dzięki temu możesz uniknąć ataku! Po kilku-kilkunastu minutach możesz ponownie wstać i spróbować się przespacerować. Jeżeli pomagają Ci leki, pobudkę rób nieco wcześniej, by zdążyć je zażyć i spokojnie zaczekać aż zadziałają. Pamiętaj: bezpośrednio po wstaniu z łóżka wszystkie ruchy wykonuj spokojnie i rozważnie, pośpiech rzadko bywa pożyteczny.

czwartek, 22 listopada 2007

Ćwicz i unikaj depresji!

Doznanie bólu jest dla dyskopatów niemiłym i niechcianym, lecz dość naturalnym zjawiskiem. Czasem jednak zmęczeni chorobą zapominamy, że możemy ten ból łagodzić lub nawet mu zapobiegać.

Z chorobą da się żyć!
Czasem wystarczy jeden nieostrożny ruch - i ból eksploduje w całym ciele. Czujesz, jakby ktoś pozbawił Cię nóg i wyrzucił w próżnię. Ale to tylko chwila, w ułamku sekundy nadchodzi ból. Wydaje Ci się, że pękły wszystkie nerwy w ciele, a mięśnie oderwały się od kręgosłupa.
Tracisz równowagę, upadasz tam, gdzie stoisz. Innym razem na żebrach czujesz żelazną obręcz. Nie możesz oddychać. Nie możesz się poruszyć. Nie możesz krzyknąć z bólu. Padasz na kolana w pracy, przewracasz się na podłogę podczas zakupów w sklepie, nie możesz wyjść z wanny lub spod prysznica... Doświadczyłeś tego? Jeżeli jak ja czułeś się w takich chwilach bezradny i przerażony, przeczytaj kilka poniższych porad. I uwierz, że z dyskopatią można żyć!

Nie unikaj wysiłku fizycznego - bądź aktywny
Wiele osób choruje na dyskopatię. Objawy tej choroby długo można wyliczać. Intensywność odczuwania bólu zależy bowiem od wielu czynników.
Na stan fizyczny i samopoczucie chorego wpływa m.in. osłabiona sprawność fizyczna, która spowodowana jest brakiem ruchu i odpowiedniej gimnastyki. Odpowiedniej - bo osoby mające uszkodzony kręgosłup nie każde ćwiczenie mogą wykonywać . Jeżeli strach przed kolejnym atakiem często sprawia, że unikasz wysiłku, popełniasz poważny błąd. Twoje ciało stopniowo traci sprężystość. "Szkielet mięśniowy", podtrzymujący kręgosłup jak gorset, staje się coraz słabszy. Wówczas nawet drobny uraz doprowadza do nawrotu lub spotęgowania dolegliwości.
Zmniejszyłeś aktywność fizyczną, ponieważ ból jest trudny do zniesienia? Coraz więcej czasu spędzasz na zwolnieniach lekarskich, podczas których "profilaktycznie" poruszasz się jeszcze rzadziej? Skonsultuj się z lekarzem i zmień przyzwyczajenia! Nie musisz uprawiać sportu, wystarczy dłuższy spacer lub specjalna gimnastyka.

Depresja nie uleczy kręgosłupa
Nadwaga i silny stres mogą wpływać na Twój stan zdrowia. Być może nie zdajesz sobie sprawy z tego, że często sam potęgujesz dolegliwości. Strach przed bólem i świadomość utraty sprawności czasem paraliżują. Łatwo wpadamy w zły nastrój. A im gorsze jest nasze samopoczucie, im bardziej poddajemy się depresji - tym silniejsze stają się objawy choroby. Istnieje oczywiście medyczne uzasadnienie tego faktu - pod wpływem stresu dochodzi do skurczu mięśni i nerwów, a to powoduje zwiększenie dolegliwości bólowych. I koło się zamyka...
Zbędne kilogramy to niepotrzebne zmartwienie i silniejszy ból. Większe obciążenie ciała połączone z mniejszą sprężystością mięśni może być przyczyną wielu ataków u osób cierpiących na dyskopatię (np. większy brzuch może potęgować ból w odcinku lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa).
Postaraj się więc przekonać swój organizm do diety i lżejszych posiłków - spożywanych w mniejszych ilościach, za to kilka razy w ciągu dnia. Jest to znacznie zdrowsze od szybkiego śniadania, popołudniowego obiadu i obfitej kolacji późnym wieczorem. I szukaj drobnych przyjemności, które pozwolą Ci zapomnieć o stresie oraz żalu, które często towarzyszą tej uciążliwej chorobie. Pamiętaj: depresja nie wyleczyła jeszcze żadnej choroby.

środa, 21 listopada 2007

Choroby kręgosłupa: sztuczne dyski

Operacja kręgosłupa wydaje się być ostatecznym sposobem leczenia dyskopatii. Jej celem jest jednak nie tylko poprawa samopoczucia chorego i uwolnienia go od bólu.

Zabieg chirurgiczny ma zapobiec powstawaniu kolejnych uszkodzeń oraz zwyrodnień. Mimo to osoby chorujące na dyskopatię często obawiają się operacji.

Strach przed skalpelem
Kto z nas nie słyszał o nerwach przeciętych skalpelem, uszkodzonych ścięgnach i bezpowrotnym uszkodzeniu rdzenia kręgowego (sic!). Choć wypadki pomyłek lekarskich się zdarzają, większość tych dramatycznych opowieści należy włożyć między bajki. Czasem nim przyjdzie opamiętanie, dla chorego jest już za późno. Powinniśmy bowiem pamiętać, że daleko posunięta choroba (np. większa ilość wypuklin lub przepuklin dyskowych) może nas wykluczyć z grona pacjentów poddawanych zabiegowi. Wtedy niewiele już można zrobić, by chociaż na kilka lat wrócić do aktywnego życia.

Tytanowy implant
Chorzy często wybierają lekarza na podstawie rekomendacji rodziny i znajomych, czasem jednak kierują się wiadomościami o stosowanych przez niego metodach leczenia. Jedną z takich metod – budzącą w ostatnich latach największe zainteresowanie – jest implantacja sztucznych dysków.
Operację wykonuje się przy ogólnym znieczuleniu. Sztuczne dyski zbudowane są z tytanu bądź z innych materiałów odpornych na ścieranie, dlatego wykazują dużą odporność na przeciążenia (konstrukcje dwuelementowe lub bardziej skomplikowane). Po „wyłyżeczkowaniu” przestrzeni międzykręgowej w miejscu zmienionym chorobowo wstawia się substytut krążka międzykręgowego – czyli sztuczny dysk. Wszczepia się go od przodu (dojście przednie – przez jamę brzuszną), docierając do lędźwiowo-krzyżowego odcinka kręgosłupa (L4-L5, L5-S1).

Dysk dla aktywnych
Wszczepienie sztucznego dysku umożliwia powrót do niemal naturalnej ruchomości kręgosłupa – bez usztywnienia segmentu ruchowego, które występuje z reguły przy innych metodach implantacji. Po zabiegu operacyjnym chory w ciągu kilku dni zaczyna chodzić, a następnie otrzymuje skierowanie do poradni rehabilitacyjnej, gdzie kontynuuje terapię.
Stabilizacja wewnętrzna kręgosłupa przy użyciu implantów tytanowych stosowana może być u dużej grupy pacjentów. Często jednak do zabiegu tego typu kwalifikuje się ludzi w młodym i średnim wieku, prowadzących aktywny tryb życia. Sztuczne dyski umożliwiają powrót do uprawiania wielu form aktywności ruchowej, ale oczywiście chory nie może nadwyrężać wyleczonego lub – jak twierdzą niektórzy lekarze – czasowo zaleczonego kręgosłupa.

Decyzja musi być rozważna
Zanim zdecydujemy się na określoną operację lub nowa metodę leczenia, warto zasięgnąć porady więcej niż jednego neurochirurga. Każdy wynalazek i nowatorska idea mają swych zwolenników oraz przeciwników. I każdy z nich w różny sposób dowodzi swych racji.
Dopiero po wysłuchaniu przynajmniej kilku fachowych opinii i po zapoznaniu się z wypowiedziami zamieszczanymi na forach internetowych – możemy z większym przekonaniem podjąć decyzję o zabiegu (nie zapominajmy przy tym, że wypowiedzi i porady zamieszczane na forach nie stanowią diagnozy, lecz co najwyżej wskazówkę, którą należy skonsultować z lekarzem). Musimy bowiem pamiętać, że ponowna operacja na tym samym odcinku kręgosłupa jest znacznie bardziej ryzykowna od pierwszego zabiegu. A to znaczy, że lepiej coś zrobić raz i dobrze, zamiast poprawiać, nie będąc pewnym pozytywnego efektu.

Artykuł przygotowany na podstawie informacji opublikowanych w serwisach internetowych: NeuroChirurgia (www.neurochirurgia.org.pl, Forum Dyskusyjne – Neurochirurgia (www.forum.2p.pl); Zdrowy kręgosłup – przyczyny, diagnostyka i leczenie bólu kręgosłupa (www.zdrowykregoslup.pl).


Wskazania do zabiegu
  • bezwzględne: objawy ubytkowe ze strony układu nerwowego, np.: dysfunkcje ruchowe (opadanie stopy, niemożność stania na palcach lub piętach), zatrzymanie lub nietrzymanie moczu lub stolca, bardzo silne bóle, wymagające narkotycznych środków przeciwbólowych, powodujące zaburzenia snu
  • względne: nieskuteczne i długotrwałe leczenie zachowawcze dolegliwości bólowych kręgosłupa lędźwiowego z promieniowaniem do nóg

CIEKAWOSTKA

Mikroby pomogły stworzyć superelastyczny materiał?
(Źródło: Mark Peplow, NatureNews; (www.tworzywa.com.pl); 2005-11-21)

Naukowcom udało się sztucznie stworzyć w laboratorium materiał, podobny do tego, który daje pchłom ich niesamowite możliwości skoczne. Może on być w przyszłości wykorzystany do mnóstwa rzeczy od zabawek do przeszczepów elementów kręgosłupa.
Rezilina jest podobną do gumy proteiną, którą można znaleźć u bardzo wielu insektów. Tak jak gromadzi ona energię w przypadku pcheł, pomaga ona owadzim skrzydłom na elastyczne zginanie się bez powodowania zniszczenia tkanki łącznej pomiędzy skrzydłem i resztą ciała. [...]
Rezilina ma wspaniałe właściwości – twierdzi Roderic Lakes, naukowiec zajmujący się materiałami na University of Wisconsin w Madison. – Jej zdolność do wytrzymywania powtarzających się odkształceń jest wyśmienita – dodaje. Zespół Elvina marzy o szerokim zastosowaniu tego materiału. Na obecną jednak chwilę zespół skupia się na jednym zastosowaniu: chodzi o wykorzystanie go przy produkcji protez dysków międzykręgowych, gąbczastej struktury leżącej pomiędzy kośćmi kręgosłupa. [...]
Cząsteczki reziliny w skrzydłach muszki owocowej szacunkowo muszą wytrzymać około 500 milionów rozciągnięć, podobnie ludzki kręgosłup podczas swojego życia może wyginać się i odkształcać podobną ilość razy. Stosując materiał, który jest w stanie znieść ciężkie warunki – może zdecydowanie poprawić istniejące już sztuczne dyski, robione obecnie z metalu i polietylenu. [...]

wtorek, 20 listopada 2007

Przeszczep dysków kręgowych

Czy osoby cierpiące na choroby kręgosłupa już wkrótce będą mogły dokonać przeszczepu dysków kręgowych?

Chińscy naukowcy jako pierwsi dokonali takiego zabiegu, pobierając dyski od kilku kobiet, które zginęły w wypadku. Po pięciu latach już wiadomo, że zabieg się udał. Kręgosłupy pacjentów są w pełni sprawne, u żadnego z nich nie doszło do odrzucenia przeszczepu.

Pięć lat oczekiwania
Pobrane dyski wszczepione zostały 5 lat temu czterem mężczyznom i jednej kobiecie. Jednak dopiero teraz badacze podzielili się swoim osiągnięciem na łamach prasy naukowej. Prof. Keith Luk z Uniwersytetu w Hongkongu, kierujący zespołem transplantacyjnym, przekazał informację o przeszczepach, gdy upewnił się, że kręgosłupy pacjentów są sprawne i funkcjonują prawidłowo.

Przełom w leczeniu kręgosłupa?
Operacja jest wielkim przełomem w leczeniu chorób kręgosłupa. Tym bardziej że pacjentom nie są podawane leki immunosupresyjne, hamujące aktywność układu odpornościowego i zapobiegające odrzutom. Fakt, że nie doszło u nich do odrzucenia przeszczepu tłumaczony jest m.in. budową anatomiczną krążków międzykręgowych - do jąder miażdżystych otoczonych pierścieniem włóknistym nie dociera krew, a więc nie docierają tam również komórki układu odpornościowego.

Wskazania do zabiegu
Dysk, fachowo zwany krążkiem międzykręgowym, to wkładka znajdująca się pomiędzy trzonami kręgów i działająca jak amortyzator. Pod wpływem urazu lub zwyrodnienia (sprzyjają im otyłość i siedzący tryb życia) dysk ulega uszkodzeniu. Czasami może dojść do pęknięcia włóknistego pierścienia otaczającego krążek, który przemieszcza się (potocznie mówimy o wypadaniu dysku), uciskając przebiegające obok naczynia i nerwy. Początkowo problemy z dyskiem można leczyć za pomocą leków i rehabilitacji. Gdy choroba wejdzie w bardzo zaawansowane stadium, musi wkroczy chirurg. Uszkodzony dysk można usunąć, a sąsiadujące kręgi połączyć ze sobą. Powoduje to jednak usztywnienie kręgosłupa. Stosuje się również sztuczne dyski. Jednak ich wszczepienie, np. w odcinku szyjnym, może narazić pacjenta na komplikacje. Piątka chorych z Chin miała problemy właśnie z tym fragmentem kręgosłupa.
(Wojciech Moskal BBC, Przeszczep na bolące plecy. Gazeta Wyborcza 24 marca 2007; www.gazeta.pl)

Wyniki leczenia
Keith Luk z Uniwersytetu Hongkońskiego i Dike Ruan z Naval General Hospital zoperowali 5 osób (1 kobietę i 4 mężczyzn). Średnia wieku pacjentów wynosiła 47 lat. Po pięciu latach od przeszczepu złagodzono większość objawów, m.in.: drętwienie, osłabienie siły mięśniowej oraz sztywność chodu. Żadna z osób nie narzekała na poważniejsze dolegliwości bólowe. U jednego pacjenta kręgi spontanicznie zrosły się, powodując usztywnienie szyi (tzw. blok). Przed transplantacją u jednej osoby z chorobą degeneracyjną dysków wystąpiło uszkodzenie nerwu, a wskutek tego paraliż i niemożność chodzenia. Po operacji pacjent mógł się poruszać o kulach – opowiada Ruan.
(Anna Błońska, Pierwszy przeszczep dysków od zmarłego dawcy. KopalniaWiedzy.pl. Źródło: New Scientist; www.kopalniawiedzy.pl)